Torunianin z urodzenia. Żartował, że Toruń wydał dwóch wybitnych ludzi – Kopernika i właśnie jego. Dorastał w rodzinie o starych tradycjach patriotycznych. W jego domu na honorowym miejscu stało popiersie Tadeusza Kościuszki, a pod nim widniał cytat z Juliusza Słowackiego: „Cierp a pracuj! I bądź dzielny, bo twój naród nieśmiertelny …” Sam mówił, że:„Nie ma takiej rzeczy, której by nie warto poświęcać dla dobra ojczyzny.” Wychowywał się w atmosferze szacunku dla pracy, dla wykształcenia i postawy społecznej.

 

Od najmłodszych lat chciał mieć wpływ na bieg wydarzeń. Kończąc naukę w gimnazjum był rad, że wreszcie zacznie robić coś na własny rachunek. Już wówczas jego młodzieńcze pasje, jego wyobraźnia, kierowała się w stronę Pomorza. Ciekawiła go przyszłość, zwłaszcza przyszłość Gdańska. W roku 1939 rozpoczyna się czas jego wojennej tułaczki, która miała skończyć się dopiero w Wielkiej Brytanii w 1946 roku. W czasie tych trudnych lat swoją postawą dawał świadectwo niezłomnego patriotyzmu.

 

Lech Bądkowski był aktywnym organizatorem życia społecznego. W 1956 roku współtworzył Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, w którym był aktywny do końca swoich dni. W sierpniu 1980 roku jako pierwszy intelektualista znalazł się w Stoczni Gdańskiej, gdzie odczytał rezolucję gdańskich pisarzy, popierających strajk. Następnie został mianowany pierwszym rzecznikiem prasowym NSZZ „Solidarność” oraz członkiem grupy negocjującej „porozumienia gdańskie”. Dla Lecha Bądkowskiego „Solidarność” była ruchem, który miał oddziaływać na różne sfery życia, w tym oczywiście na kulturę. Była to dla niego misja, która oznaczała, jak sam napisał „wykonanie obowiązku”.

 

Zmarł w 1984 roku, a jego pogrzeb w Gdańsku zamienił się w wielką, patriotyczną manifestację. Na jego nagrobku trafnie napisano – "Pisarz, Żołnierz, Obywatel". Każde słowo tego napisu sygnalizuje najważniejsze pola życiowych trudów i dokonań Lecha Bądkowskiego.